Radża Joga Śhigatse - polub nas na Facebook'u

Czym jest Raja Yoga
Kurs Raja Yogi
01. Cel i środki
02. Zasady
03. Szkoły tajemne
04. Ścieżka
05. Wyniki
06. Jama
07. Nijama
08. Asana
09. Pranajama
10. Pratyahara
11. Przygotowanie
12. Dharana
13. Imaginacja
14. Dhyana
15. Inspiracja
16. Samadhi
17. Kontemplacja
18. Samjama
19. Intuicja
20. Oświecenie
21. Na drogę
22. Literatura cytowana
12 stopni ku Bogu
Pieczęć Inicjacji
Duchowy Nauczyciel
Etapy początkowe
Guru i Mistrzowie Mądrości
Medytacja Raja Yogi
6 Lekcji Radża Jogi

Raja Yoga

Kulapati E. Krishnamacharya

GURU I MISTRZOWIE MADROSCI
Czym jest Duchowy Mistrz i Przewodnik

Redakcja i opracowanie techniczne nauk opartych o: wykłady Kulapati E. Krishnamacharya (Master E.K.) zawarte w książce „Nasze Dziedzictwo” wyd. w 1983 roku przez Zrzeszenie Nauczyciela Świata oraz o wykład w Genewie poświęcony Mistrzom Mądrości

CZYM JEST GURU

Pytanie: P/oddanie się woli własnego Guru jest według Bhagawadgita ostatecznym krokiem ku emancypacji. Skąd możemy wiedzieć, że nasz Guru jest właściwym Guru, a nie oszustem?

Odpowiedź: P/oddanie się (Dāna) dotyczy całkowicie osoby p/oddającej się, a nie osoby, której się p/oddajemy. Gdy osiągniemy stadium prawdziwego oddania, automatycznie zjawia się właściwy Guru. Pod tym względem natura jest "bezbłędna". Ponieważ natura jest dla człowieka miejscem doświadczeń (training ground), z chwilą, gdy osiągniemy postawę całkowitego oddania się, znajdziemy się w obecności właściwego Guru. Fałszywi Guru istnieją tylko dla fałszywych uczniów. Ponieważ termin "Guru" oznacza zasadę, a nie osobę, jest ona wszędzie obecna pod postacią różnych osób, w zależności od potrzeby. Oszukiwanie uczniów przez Guru ma miejsce tylko w przypadku uczniów o określonych pragnieniach. Jeżeli nie mamy pragnień, jesteśmy przyciągani przez osobę, która ich również nie posiada.

Pytanie: Skąd można wiedzieć czy Guru jest prawdziwy czy fałszywy?

Odpowiedź: Często zasady utożsamiamy z osobami i osobowościami. Ci, którzy uważają, że Guru to osoba, napotkają takie trudności. Ponadto wielu joginów (w popularnym sensie tego słowa) prezentuje się wobec społeczeństwa jako Guru, zawsze gotowi do usług. Osoby takie przyciągają uwagę ciekawskich. To potrzeba, a nie ciekawość prezentuje nam naszego Guru. Każdy ma swego własnego Guru, zbliżającego się do niego jako "GURU". Do tego czasu nieuniknionym obowiązkiem każdego ucznia jest czekać wiernie na swego nieznanego Guru. Dopóki się to nie stanie, jedynym Guru powinna być Ścieżka wskazywana przez wszystkich Guru. Naszym obowiązkiem jest praktykować, a nie wiedzieć i dlatego Guru zbliża się do nas tylko dzięki naszym szczerym próbom i praktykowaniu tego, co wiemy. Pozwala to przygotować ścieżkę dla Guru tak, aby mógł się do nas bezpośrednio zbliżyć. Właściwy Guru zawsze zna i znajdzie swego ucznia, natomiast uczeń nie zna i nie znajdzie Guru, dopóki On na to nie pozwoli.

W międzyczasie wielu ludzi przedstawia się, oferuje swe usługi i niekiedy narzuca się naiwnym uczniom jako ich Guru. Tylko wyeliminowanie ciekawskości chroni ucznia przez samozwańczym Guru. Jeżeli ktoś mówi, że jest twoim Guru, możesz być pewien, że nim nie jest. Jeżeli ktoś zabiega o twe względy, próbuje cię posiadać lub narusza fundamentalne prawa niezależnego myślenia, rozumienia i zachowania, bądź pewien, że jesteś w obecności nie-Guru. Przed takimi ludźmi nie potrafisz się bronić, dopóki liczysz na jakąkolwiek korzyść z ich strony. Niektórzy aspiranci (światowego życia) zbliżają się do Guru po to, aby zostać przedstawionym wpływowym i bogatym uczniom. Narażają się na niebezpieczeństwo, że "przyciągną" ich fałszywi Guru.

Jeżeli twój rzekomy Guru chce przekonać cię o swej wielkości i potędze, bądź pewien, że to nie Guru. Jeżeli twe obowiązki i normalne czynności ulegają zakłóceniu wskutek tzw. duchowego programu Guru, możesz wiedzieć, że to nie Guru. Jeżeli chce, byś wydawał pieniądze nie na zależne od ciebie (finansowo) osoby, lecz na inne rzeczy i sprawy, to nie jest on Guru. Jeżeli żąda, abyś poświęcał mu czas należny twojej pracy i rodzinie, nie jest twoim Guru. Tych kilka wskazań pomoże ci przeczekać i nie potrzebujesz obrażać żadnego z owych samozwańczych Guru. Możesz też widzieć w nich Boga i możesz pomóc im, szanując ich, dając im z miłosierdziem to, czego pragną - w miarę swych możliwości, a nawet czcząc ich dla zaspokojenia ich "Guru"-próżności. Niech twe serce będzie dziewicą oczekującą akceptacji ze strony prawdziwego Guru, ubiegającą się tylko o względy Guru. Głęboki szacunek wobec wiecznie przyjętej ścieżki, podążanie tą ścieżką, twa uniwersalna miłość (Prema) powalająca widzieć we wszystkich Boga, właściwe i należyte wypełnianie obowiązków - będą twoim Guru, nim twe rysy znajdą fizyczną postać twego Guru, który zstąpi na ziemię, aby cię podnieść.

Pytanie: Czy całkowite poddanie się Guru {Îshvarapranidhanah) nie jest szkodliwe dla wzrostu indywidualności?

Odpowiedź: Tak, jest szkodliwe. Ale na czym polega prawdziwa wartość indywidualności? Istota ludzka jest iskrą kosmicznego istnienia związaną z ciałem. Klatka (więzienie) dla ciała jest tylko po to, aby odegrać rolę - rozszerzyć świadomość. Rozszerzenie świadomości jest doświadczeniem samym w sobie, niezawodnie dostarczanym przez naturę. Trzeba zatem cieszyć się z doświadczeń. Ewolucja - rozszerzanie świadomości zawiera 3 stadia:

1) stadium indywidualności;
2) stadium osobowości;
3) stadium świadomości duszy.

W pierwszych dwóch stadiach świadomość istnieje w ciele, podczas gdy w trzecim stadium ciało istnieje w świadomości. Człowiek ma ciało, umysł, pięć zmysłów i życie. Przede wszystkim człowiek jest duszą. Musi przejść przez pierwsze dwa stadia, nim będzie mógł zakosztować trzeciego. Koncentrycznie zorientowana świadomość jest warunkiem indywidualności, tak jak płynna zawartość jajka potrzebuje skorupki, nim będzie mogła wypracować syntezę – kurczaka. To, czym skorupka jajka jest dla kurczaka, tym indywidualność jest dla świadomości, nie zsyntetyzuje się ona sama w postaci duszy, W stadium indywidualności świadomość rozpoznaje, co jest "moje" i gromadzi to wokół siebie. Uczę się gromadzić "moje myśli, moje zwierzenia, moje ideały, moje ciało, moje pieniądze, moje zainteresowania, i moje koncepcje Boga". "JA JESTEM" indywidualnej osoby rozumiemy tu jako różne włókna tkaniny, którą nazywamy duszą. Następnie centrum istnieje jako "JA JESTEM" (Om Aham). Cel tego, co moje, jest więc ponad tym i skorupka pęka. "Ja jestem" wylania się niszcząc to, co "moje". Gdy istota ludzka znajduje się w indywidualnym stadium świadomości, prześladują ją obawy o to, co ma. Strach powoduje, że smucimy się w przypadku straty. Doświadczany tu ból powoduje konieczność pogoni za szczęściem. Indywidualna istota po raz pierwszy doświadcza tego, że indywidualność jest tylko nieuniknionym, przejściowym etapem. Nie obawia się już utraty swej indywidualności. Są to narodziny osobowości, a ta daje możliwość wzajemnego przenikania i komunikowania z innymi w sensie wzajemnej pomocy i zrozumienia. Człowiek rozstaje się z niektórymi swymi rzeczami, jak wygody, myśli i przekonania. Uczy się przez to odnosić korzyści za pośrednictwem innych. W stadium osobowości człowiek zaczyna praktykować prawość (czystość) i ofiarność dla dobra i doskonalenia siebie. Znajduje tym samym komercjalną wartość w prawości. W następnym stadium pęka skorupa osobowości, gdy zaczyna górować nad wszelkim samo-uwarunkowaniem. Pozostaje to, co nazywamy życiem przenikającym wszelkie żyjące istoty. Zaczyna odczuwać jego puls i reagować nań. Oddanie się jest ostatecznym krokiem na drodze do celu. Rzeczywiście, jest to szkodliwe dla interesów indywidualności, tak jak wykluwanie się kurczęcia odbywa się kosztem skorupy jajka. Można tu się zdecydować na względnie istotną indywidualność lub na duszę, będącą naszym "JA JESTEM". Jest to faktycznie sprawa poświęcenia indywidualności na rzecz naszego istnienia. To, czy ktoś chce się rozstać z indywidualnością, czy nie, zależy od stadium ewolucji poszczególnych istot ludzkich.

Pytanie: Dlaczego Mistrz C.V.V. ma być moim Guru?

Odpowiedź: Mistrz C. V. V. to tylko imię, tak jak Mistrz Jezus, Maitreya, Kriszna, Śrî Rama, Hanuman itd. Imię nie może być twoim Guru, tak jak imię twego męża nie może być twoim mężem. Jednocześnie twój mąż ma swoje imię, pod którym jest znany i ma też twarz, po której go rozpoznajemy. Jest twoim mężem tylko dlatego, że zgodziłaś się być jego żoną. Tylko i wyłącznie dlatego jest twoim mężem. Nawet przed waszym małżeństwem czekał na to, by zostać twoim mężem. Tak więc Mistrz C. V. V. czeka już na długo przedtem, nim Jego uczniowie rozpoznają go jako swego Guru.

Guru, tak jak mąż, to tylko stosunek-relacja, a nie konkretna osoba. W rzeczywistości, jeżeli osiągasz stadium i wiek, w którym żyjesz jak pobożny mąż lub żona, będziesz w mocy zrozumieć, czym jest Guru. O Takim mężu można powiedzieć, że niejako żłobi twą własną świadomość i ekspresję wobec siebie i wszechobecności. Dlatego nie potrzebujesz akceptować Mistrza C.V.V., czy jakiegoś innego mistrza jako swego Guru Możesz się tak wyćwiczyć, że uwierzysz w prawdziwą akceptację Guru i będziesz czekać, dopóki go nie poznasz. W międzyczasie możesz też przyłączyć się do modlitw uczniów każdego innego mistrza. To przyłączenie się nie wiąże cię bezprawnie czy nielegalnie z określonym Guru. Z drugiej strony daje pożywkę twej świadomości, aby mogła oczyścić się z niepożądanych koncepcji. Daje ci zdolność i świadomość do poznania twego Guru. Aby zrozumieć obowiązki poczty, nie wystarczy umówić się z listonoszem po odbiór przekazu pieniężnego. Pozwala ci to zrozumieć, w jaki sposób otrzymujesz pieniądze poprzez umówionego listonosza. Wszyscy mistrzowie należą do tej samej poczty (usług pocztowych) na planie duchowym. Doręczają oni nie swoje przesłania, lecz przesłanie ze źródła poza czy ponad pocztowego.

Wszyscy Mistrzowie są sługami ludzkości. Ale również i ty musisz uznawać prawa i zasady usług pocztowych. Możesz brać udział w modlitwach jakiegokolwiek Mistrza, tak jak możesz pójść do każdego urzędu pocztowego, jeśli chcesz się z kimś skontaktować.

W jaki sposób dostajesz listy? Czy zawdzięczasz to istnieniu urzędów pocztowych? W jaki sposób dostajesz przekazy pieniężne i paczki? Czy zależy to od istnienia urzędu pocztowego w twej wsi czy mieście? Wcale nie. Jeżeli jest na twe nazwisko jakaś przesyłka, otrzymasz ją za pośrednictwem urzędu pocztowego. I następna ważna rzecz w tej analogii: nie robi żadnej różnicy, czy twój urząd pocztowy jest duży czy mały, Porównawcza ocena urzędów pocztowych nie zwiększy liczby otrzymanych przez ciebie przekazów pocztowych. Dlatego ważne jest, aby nie tracić, czasu na porównywanie i ocenianie różnych Guru. Na rynku jest wiele pożytecznych rzeczy i nie do ciebie należy przygotowywanie statystyk na temat ich cen i asortymentu. Jako użytkownik możesz kupować, co chcesz, a nie oceniać wszystko to, co można dostać. Podobnie na świecie jet wielu Guru, którzy cię nie interesują i których nie masz prawa oceniać. Jeśli zapamiętasz tych parę punktów, możesz złączyć się w modlitwie z uczniami jakiegokolwiek Mistrza i bez żadnych obaw czy obiekcji możesz poddać się swemu nieznanemu Mistrzowi. Pozostaje faktem, że zbiorowe modlitwy są dla indywidualnej osoby o wiele korzystniejsze, niż samodzielne modlitwy w domu, tak jak woda w rzece jest zdrowsza i łatwiej dostępna, niż woda w kranie, dostarczana przez miejskie wodociągi. Poza tym woda może zawierać różne trucizny chlorowe i ołowiowe, oraz miejskie zanieczyszczenia. Z tych powodów wielcy ludzie od niepamiętnych czasów zalecali zbiorowe modlitwy i nazywali zgromadzenia Satrami.

Pytanie: Myślimy o naszym Guru z odległości. Czasem otrzymujemy od niego pomoc. Czy Guru wie, że o nim myślimy i odnosimy korzyści?

Odpowiedź: Wie o tym tak samo, jak ty. "Wiedzenie" oznacza dla ciebie co innego, niż dla niego. Zwykle ludzie żyją jako osoby, podczas gdy Guru żyje jako Świadomość Kosmosu. Ty "wiesz" poprzez zmysły i umysł. Jest to więc wiedza-wiedzenie jakiejś osoby. Dla Guru wiedzieć oznacza świadomość, a nie umysł czy zmysły. Twoja percepcja (postrzeganie) jest jak wiadro na linie. Postrzeganie Guru jest jak woda w źródle (w studni). Lina i wiadro różnią się i między sobą, i tobą. Żadna kropla wody w źródle niczym nie różni się od innych kropel składających się na źródło. Korzystasz z tego i Guru o tym wie. Twoja wiedza jest jego wiedzą w tobie. Nie ma z tobą żadnego swego kontaktu. Ma jednak twój kontakt. Twoje korzystanie z tego jest dla niego dawaniem. Twoje nastawienie do niego jest jego nastawieniem do ciebie. Guru nie ma żadnego nastawienia. Tak więc on cię zna.

Gdy zanurzymy wiadro w źródle, napełnia się wodą. Woda w wiadrze niczym się nie różni od wody w źródle. Twoja wiedza o swym nastawieniu i korzyściach nie są wtórne w stosunku do tej wiedzy.

Gdy osoba zbliża się do jasnego światła, ma za sobą cień. Otrzymujesz oświecenie i powodujesz cień, tylko z powodu światła. Twoja wiedza jest jak twój cień, podczas gdy Jego wiedza jest jak światło będące twym oświeceniem. Twoja obecność w nim powoduje, że rzucasz cień. Ale dlatego jesteś jego obecnością (presence). Podobnie, każdy jest (mieści się) w jego obecności, ponieważ Guru jest jeden. Widzisz jednego Guru, chociaż Guru jest JEDNOŚCIĄ Jest jednością ze wszystkim, chociaż dla ciebie jest jeden. Taka jest różnica pomiędzy twoją i jego wiedzą o incydencie, o zdarzeniu. Twoja wiedza jest świadoma, podczas gdy jego wiedza jest świadomością, której nie można zlokalizować. Lokalizacja jest dla umysłu i zmysłów, podczas gdy dla niego jest świadomość.

Pytanie: Jedna z modlitw (mantr) Mistrza C.V.V. mówi: "Możemy uodpornić się na chorobę, rozkład i śmierć." Jak można oprzeć się śmierci? Według Dieltielsa jest to inwokacja o utrzymanie ciała eterycznego przez następną inkarnację. Rozumiem to następująco: "Nie pozwól nam odejść z tego świata w nieświadomości. .. o stosunkach z Bogiem." Potrzebujemy twego objaśnienia.

Odpowiedź: Modlitwa (Mantra) brzmi w następujący sposób:

"Namaskaram Guru (Mistrzu) C.V.V., u twych lotosowych stóp.
Pozwól, aby mój organizm otrzymał przepływ twej prany,
tak ażebym mógł się oprzeć chorobie, rozkładowi i śmierci,
uświadomić sobie czystą miłość,
najwyższą prawdę i błogość istnienia,
oraz służyć ludzkości zgodnie z planem.
Namaskaram Guru (Mistrzu) C.V.V."

A teraz o znaczeniu modlitwy (mantry). Zdaje się, że nasz wspaniały brat Dieltiels otrzymał promień Łaski. Odporność na śmierć oznacza utrzymanie tego samego eterycznego ciała poprzez następną inkarnację.

Z drugiej strony Mistrz. D.K. (Dżiłal Khul) mówi: "Lepiej spalić ciało fizyczne tak, żebyśmy możliwie jak najszybciej oddzielili się od ciała eterycznego". To (też) prawda. To prawda, że wszyscy ludzie na skutek swych win (w życiu) i chorób pozostawiają swe nasiona w ciałach eterycznych. Jeśli pozostawimy ułomne eteryczne ciała niezniszczone, będą stymulować wadliwość fizycznych ciał w następnej inkarnacji. Dlatego Mistrz D.K. żąda całkowitego zniszczenia eterycznego ciała przy każdej śmierci, jeśli jednak uczeń udoskonalił swe życie, staje się mistrzem. Przedtem niszczy swe ciało astralne (nie eteryczne) i uwalnia się od wszelkich śladów przylegającego plastra astralnego. (H.P.B. zniszczyła swe ciało astralne na długo przedtem zanim opuściła swą fizyczną powłokę; jest to wielokrotnie wyjaśnione w książkach Mistrza D.K.). Potem uczeń oczyszcza nasiona swej karmy, wypalają się zarodki wszelkiej "człowieczej" działalności. Staje się wtedy mistrzem. Stwarzane jest doskonałe ciało eteryczne. Mistrz D.K. określa to nadnaturalne ciało eteryczne jako Antahkarana Śarira. Mistrz może w nim żyć nawet po opuszczeniu fizycznej powłoki. Niektórzy mistrzowie czynią wielką ofiarę utrzymując swe czyste eteryczne ciała i żyjąc w nich przez tysiące lat. Ciałem takim posługują się jak czystym magnesem, aby spowodować trochę magnetyzmu u tych wszystkich, którzy podejmują się służby dla ludzkości. Takie czyste ciało eteryczne sprowadza pomoc dla innych na wszystkich planach. Po przygotowaniu takiego ciała niektórzy mistrzowie uważają, że ich obowiązkiem jest utrzymanie go dla dobra tłumu. Czynią to nawet kosztem swego przyszłego rozwoju. Oznacza to wielką ofiarę, ale nie ma większego dzieła, niż poświęcanie się wielkich mistrzów. Mistrz C.V.V. dał tę inwokację, aby dążyć do tego samego celu z pomocą czystego eterycznego ciała Mistrza C.V.V. Będąc jeszcze w ciele fizycznym, Mistrz powiedział kiedyś: „Zbieram tych, którzy oddają mi się i czynią z siebie cząstkę Mnie”. Myślę, że Mistrz jasno to określił. Jeśli jest jeszcze jakiś problem, możesz spytać dalej, a ja spróbuję go wyjaśnić.

Zdziwiony jestem, bo po raz pierwszy twoje wyjaśnienie jest zgodne ze ścieżką niektórych mistrzów. Wyjaśniłeś: „nie pozwól nam odejść z tego świata w nieświadomości, z ułomnym i zniedołężniałym umysłem, niezdolnym do jakiegokolwiek myślenia itp., itd.” To też jest prawda. Można do tego dodać wyjaśnienie Sanat Sujatha, jednego z czterech Kumarów i brata Sanatkumara. Wyjaśnia on: "Wybiegiem świadomości jest śmierć. Zawsze tam, gdzie jest świadomość, jest życie. Gdzie jest nieświadomość, naruszenie świadomości, tam jest śmierć.” Dokładnie tak to zinterpretowałeś. Gdy uczeń uwalnia się od wszelkich nasion swej "człowieczej" egzystencji w danym życiu i gdy ciało eteryczne jest całkowicie wyleczone, traci wszelkie fizyczne uwarunkowania, a mimo to żyje w nim zgodnie z celem życia. Nie jest to zatem ani życie, ani śmierć, lecz ciągłość świadomości, „Ja jestem”. Bóg Chrystus wyjaśnił tu: „Ja jestem drogą, ja jestem życiem, ja jestem zmartwychwstaniem”. Dla takich ludzi zrzucenie fizycznego ciała nie jest żadnym większym wydarzeniem. Dlatego nie jest śmiercią. Z tym ciałem eterycznym i świadomością żyją w różnych fizycznych ciałach. Również w ten sposób wyjaśnienie twoje jest prawidłowe.

Wykład niniejszy opracowany został przez Mistrza L.M. na podstawie przekazu nauk danych przez Guru Krysznaraaczarja E.K.

MISTRZOWIE MĄDROŚCI

Mistrzostwo znaczy doskonałość

Serdecznie dziękuję wszystkim za przybycie. Mam dziś powiedzieć parę słów o Mistrzach Mądrości. W sensie duchowym słowo "Mistrz" wprowadziła Bławatska i od tej chwili wskazuje ono na grupę ludzi pracujących na rzecz pozytywnego aspektu tworzenia.

Słowo "Mistrz" oznacza opanowanie wielu rzeczy. W swoim prawdziwym znaczeniu zostało użyte przez Bławatską. Weźmy jakiś przykład. Przede wszystkim wskazuje ono na opanowanie ciała fizycznego, to znaczy dojście do takiego stanu zachowania, że ciało fizyczne nie jest już więzieniem i nie może być chore na skutek własnego zachowania. To zaś implikuje opanowanie umysłu, nawyków i myśli. Dopóki umysł i myślenie nie są opanowane, nie możemy kierować naszymi pragnieniami. Natura pożądania przynależy do ciała astralnego (Kama) i mocno trzyma w swych rękach ludzkie królestwo, aż do czasu osiągnięcia pewnego etapu ewolucji.

Tak więc, już samo mistrzowskie panowanie nad planem fizycznym wiele mówi o Mistrzach - mistrzowskie panowanie nad nawykami jedzenia i picia, odpoczynku, snu i pracy, nad regulacją i korygowaniem codziennego toku zajęć, postawy wobec pracy i współbliźnich. Wspaniale panują oni nad swym. królestwem fizycznym. Coraz doskonalsze opanowywanie natury pożądań poprzez praktykowanie sztuki życia, nietłumienie i niezwalczanie swych emocji (ponieważ pogarsza to sytuację), nieobawianie się niższych, ciemnych sil, niemyślenie zbyt dużo o ciemnych mocach, myślenie raczej o mocach światła - to jedna z tajemnic ich sukcesu.

Jeśli w domu panuje ciemność i jeśli próbujemy ją przepędzić, zanim przyniesiemy światło, nie jest to w ogóle możliwe i umieramy w ciemności. Zamiast myśleć o ciemności, przynosimy do pomieszczenia światło i z ciemnością jest koniec. Taka jest postawa Mistrzów wobec ciemnych sił. Na pewnym etapie praktyki duchowej znaleźć można pewnych uczniów, szczególnie na wschodzie, którzy wzrastają bardziej świadomi istnienia ciemnych sił, którzy boją się czarnej magii i innych rzeczy, podczas gdy tak wiele jest słońca i białej magii Boga obficie przez nas przepływającej. Czyni to ich coraz bardziej wrażliwymi na ciemną stronę natury, a to prowadzi do zjawisk negatywnych, mających wpływ na wszystkich ludzi na Ziemi. Powoduje to, że są chorzy od przeróżnych wibracji, gdyż obawiają się, że wibracje innych osób okażą się dla nich szkodliwe. Zapominają o tym, że dobre wibracje są z natury silniejsze od złych, zapominają, że jeżeli rozwiną dobre wibracje poprzez myślenie o Bogu i wyższych siłach, mogą swą obecnością neutralizować ciemne siły i wykazać dużą witalność.

Prawda o naturze tworzenia brzmi: siły jasne zawsze są silniejsze od sił ciemnych. Dlatego Mistrzowie mówią, ażeby pamiętać bardziej o jasnych siłach, niż o ciemnych, a jeśli jest grupa ludzi próbujących założyć Duchowe Braterstwo, są oni bardzo szczęśliwi, pod warunkiem, że grupa ta uznaje inne grupy i nie trzyma się od nich z daleka. Jedna i fundamentalnych nauk Mistrzów Mądrości brzmi: sprzeczne z naturą rozwoju duchowego jest myślenie, że jesteśmy inni od pozostałych. Pojęcie arystokracji zabija postęp duchowy. Jeśli sądzimy, że jesteśmy inni od pozostałych, bo praktykujemy życie duchowe, to świadomość naszej niższej natury tworzy jakby cystę, narośl (trumnę itp.) i potrzebujemy dużo czasu, aby zerwać tę narośl i pozbyć się jej. Tak więc Mistrzowie pragną porozumienia między grupami, chcą znaleźć coś wspólnego dla wszystkich grup, dla wszystkich osób.

Przezwyciężanie zwierzęcości

Mistrzowie nauczają nas o hierarchii ewolucji, Mówią nam o poziomie indywidualności, który odziedziczyliśmy po królestwie zwierząt i od którego chcemy czuć się lepsi. Obawiamy się stracić naszą indywidualność. Wskutek tego żyjemy w ciągłym strachu. Jednym z życzeń Mistrzów jest porzucenie tej postawy. Pozwala to złamać skorupę indywidualności, w której rozwija się kurczę osobowości. Kurczę ma małe skrzydła, jakkolwiek skorupa jaja w ogóle nie posiada skrzydeł. Indywidualność też nie ma skrzydeł i nie pozwala nam latać, podczas gdy osobowość daje nam skrzydła i pozwala wznieść się ku komunikatywności (porozumiewawczości). Poprzez naszą komunikatywność zaczynamy się rozszerzać i działać w imię czystej inteligencji, stajemy się zdolni zrozumieć innych i powszechność ich pożądań, osiągnąć postawę tolerancji wobec życzeń innych, zrozumieć prawdziwe potrzeby innych i myśleć naszymi własnymi kategoriami potrzeb i konieczności. Dzięki temu możemy poczuć to, co wspólne jest nam i innym. Jest to słodkie poczucie zadowolenia, którego nie znajdziemy ani w indywidualności, ani w osobowości.

Na etapie indywidualności mamy tylko do czynienia z ostrożnością, troską i rozwagą, a to oznacza strach (lęk, obawę). W osobowości jest rozumienie sensu przyjemności, ale nie ma prawdziwego zadowolenia. Gdy zaczynamy doświadczać prawdziwej przyjemności, dotykamy prawdziwej egzystencji, która jest w innych. Nazywa się to duszą (purusza). Tak więc począwszy od stadium indywidualności, poprzez stadium osobowości, aż po stadium duszy odbywamy podróż poprzez naszą ludzką ewolucję duchową. Jest to jedna z nauk Mistrzów Mądrości, którzy dają przykład swoim życiem. Żyją w nas, są w nas obecni poprzez kontakt duchowy. Kontakt intelektualny ma mniejsze znaczenie, kontakt emocjonalny nie jest wcale potrzebny, a mentalny jest czasem użyteczny w zależności od etapu, na jakim jest uczeń. Kontakt fizyczny jest czasem konieczny, jeśli jest jakieś ważne wydarzenie, wielki kryzys lub nagła potrzeba - tylko wtedy mamy do czynienia z fizyczną obecnością i fizycznym kontaktem z Mistrzami. Dają dobry przykład życia w społeczeństwie, bez napięć socjalnych.

Raz jeszcze powtarzam - kluczem jest mistrzostwo (doskonałość). Owa umiejętność doskonałego postępowania i zachowania wobec innych została zdefiniowana przez jednego z Mistrzów, Anioła Krysznę, jako joga. Jeśli więc mamy z kimś kontakt, jeśli potrafimy zrozumieć potrzeby i odcedzić pożądania, wtedy będziemy mogli dotrzeć do potrzeb innych. Jeśli będziemy wsłuchiwać się w potrzeby innych, a nie w ich żądze, wtedy życie będzie naprawdę bezinteresowne. Tak właśnie zachowują się Mistrzowie Mądrości. Mają w posiadaniu świętą księgę zawierającą ostateczne rozwiązania problemów człowieka. Zamiast dziwić się lub przestraszyć naszymi problemami, oferują nam właściwe i sprawdzone rozwiązanie.

Przezwyciężanie śmierci

W swoich książkach dają nam również pozytywne rozwiązania, które można zastosować w naszym codziennym życiu, jak np. rozwiązanie problemu narodzin i śmierci. Na ogół ludzie żyją z podświadomym oczekiwaniem śmierci i z lękiem przed śmiercią. Jednocześnie odsuwając od siebie myśl o śmierci, człowiek próbuje odnaleźć się w życiu codziennym, reagując na swoje otoczenie i myśli. Owo odsuwanie nic nam nie daje. Jeśli nie rozumiemy rzeczy takich jak śmierć itp., jeśli sądzimy, że myślenie o tym jest niepraktyczne, pewnego dnia zupełnie nieprzygotowani będziemy przestraszeni i oszołomieni sytuacją. Ów stan oszołomienia uśmierca umysł, a dla tych, którzy żyją w umyśle, śmierć umysłu oznacza śmierć osoby. Zanim więc nadejdzie śmierć fizyczna, będzie miała miejsce śmierć mentalna albo szok, a rezultatem jest zupełna nieświadomość podczas śmierci fizycznej. Potem raz jeszcze zaczynasz wszystko od początku, jak małe dziecko, bo wszystko idzie w zapomnienie i niepamięć.

Młodsi, pozostali przy życiu ludzie, którzy widzą podobne przeżycia u innych, boją się później własnej śmierci. Mistrzowie natomiast uczą nas, że nie jesteśmy ciałem, jesteśmy świadomością (Ćitta). My mamy ciało i jesteśmy świadomością, a nie ciałem. Dostrzeżcie różnicę pomiędzy dwiema postawami osób wierzącymi w dwie rzeczy: pierwsza wierzy, że jest ciałem i ma świadomość, a druga zdaje sobie sprawę z tego, że jest świadomością i ma ciało. Ma to ogromne znaczenie. Wpływa to na nasze zachowanie wobec ciała, umysłu, intelektu, emocji, zmysłów, idei. Tak więc Mistrzowie uczą nas, że jesteśmy świadomym życiem, natomiast ciało istnieje na poziomie fizycznym. Poziom fizyczny jest poziomem skutków, a nigdy przyczyn, tak jak kształt chmur na niebie. Kształty naszego ciała są wypadkową działania tysięcy sił. Bańki mydlane latają w powietrzu jako piękna, harmonijna kombinacja wielu rzeczy. Bańka mydlana jest połączeniem mydła i powietrza. Bańka nie może więc istnieć niezależnie od wody mydlanej i powietrza, Podobnie Mistrzowie Mądrości mówią nam, że nie ma czegoś takiego, co istnieje wyłącznie jako nasze ciało fizyczne. Ciało to jest wynikiem działania owych delikatniejszych i subtelniejszych sił. Nie jest to ani jakaś jednostkowa całość, ani zasada, lecz rezultat równowagi. Utrzymuj więc równowagę, a ciało będzie zdrowe. Znaj zasady utrzymania tej równowagi (Hatha Joga). Posłuży ci to dla wyższych celów. Ciało samo w sobie nie ma żadnej mocy istnienia.

Postrzeganie Wszechświata

Następna rzecz, jakiej nas uczą, to widzenie całego uniwersum we właściwej perspektywie. Spójrzcie, jak Ziemia wędruje wokół Słońca, obraca się dookoła swej osi, a każdy rok słoneczny jest dokładny pod względem astronomicznym i matematycznym. Czy nie rozumiecie, że kryje się za tym większa inteligencja, w której pracują inteligencje (logosy) jako istota grupowa? Czy nie sądzicie, że w układzie słonecznym jest jakiś plan? Czy mądrze jest wierzyć, że fizyczne globy poruszają się wokół Słońca na ślepo? Albo że parę inteligentnych sił wprawia je w ruch? Weźcie magnes. Fizycznym okiem nie dostrzegamy nic poza fizyczną strukturą materii. Ale połóżcie na papier pył żelazny i poruszajcie magnesem pod kartką. Będziecie mogli zobaczyć linie działających sił. Czy wierzycie w istnienie owych sił, mimo że nie widzicie ich gołym okiem? Czy nie sądzicie, że badania współczesnej nauki i postęp udowadnia, że za tym wszystkim kryje się niewidzialna siła? Jeśli zawiesicie magnes, dokładnie wskazuje północ i południe. Zamiast nazywać to właściwością magnesu, zastanówcie się, dlaczego się ta właściwość utrzymuje? Wtedy zrozumiecie, że właściwości materii utrzymywane są dzięki odpowiednim inteligencjom. Jeśli siejesz małe nasienie, np. bananowe, to zakiełkuje drzewo bananowe, a nie żadne inne. Zamiast nazywać to bezmyślnie kiełkowaniem, pomyślcie lepiej, czym jest kiełkowanie? W jaki sposób nasienie przechowuje w sobie przyszłe drzewo? Czy nie sądzicie, że w nasieniu istnieje nasienie wszystkiego, a w nim wspomnienie pierwszego drzewa? Będziecie wtedy mogli zrozumieć nasienie całego uniwersum i formowanie swego własnego drzewa w każdym z wielu systemów słonecznych, ich planet i istnień na tych planetach. Tak więc istnieje zespół sił pracujących pod pozorem materii.

To, co nazywacie materią jest niczym innym, jak zasłoną, sformowaną jako wynik równowagi pomiędzy tymi inteligencjami. Za materią ciał fizycznych kryją się tysiące pracujących inteligencji, a wasze ciało jest nasieniem zawierającym wszystkie owe inteligencje - nasiona przyszłych drzew. Wyobraźcie sobie wszystkie te inteligencje, a zobaczycie, jak otwierają się przed wami połączenia pomiędzy inteligencjami waszego ciała, a inteligencjami waszej planety. Pokażą one wam, jak należy się w życiu zachować. Objawią wam wielką rewelację: to, co macie robić, jak się zachowywać, jak pamiętać siebie, gdy odbywa się zapładnianie ciała fizycznego jako iskry was samych, i jak pamiętać siebie podczas rozkładu ciała fizycznego. Zobaczycie, jak wasza świadomość może wchłonąć umysł i zmysły poprzez proces zwany jogą. Zrozumiecie, że żyjecie jako własne nasienie, zawierające wcześniejszą historię waszej ewolucji i tendencje waszego przyszłego rozwoju (kiełkowania). Dostrzeżecie wspaniałe połączenie, reakcję łańcuchową przyczyn i skutków. Ten łańcuch nie zaczął się od was i nie skończy wraz z wami. Istnieliście w łańcuchu, żyjecie w nim i jest on łańcuchem przyczyn, zwanym karmą tego uniwersum (kosmosu). Ta porcja łańcucha, która zawarta jest w was, i którą zawiera wasza świadomość, zwie się karmą indywidualną. Jeśli będziecie znali właściwe zachowanie i właściwą postawę wobec " innych, wtedy będziecie mogli uwolnić swą karmę indywidualną od jakichkolwiek związków i zależności. Będziecie mogli zachowywać się w taki sposób, że nie dacie się wciągnąć w żadną sytuację, a życie uczynicie przyjemnością, błogością wolną od wszelkich uwarunkowań. Zamiast traktować życie jako ciężar, będziecie żyć ze smakiem i promieniować tym smakiem na sąsiada (bliźniego). Zrozumienie smaku życia jest wieczne. Angażowanie umysłu w jakikolwiek czasowy (przejściowy) smak jest przeciwne wieczności i powoduje, że angażujesz się w wartości przejściowe, a nie wieczne. Stwarza to konflikt z innymi. Z poziomu idei spadniesz do poziomu swoich własnych pomysłów. Z poziomu potrzeb i konieczności spadniesz do poziomu pożądań. Przynosi to ze sobą konflikt. Żyjąc bez tego konfliktu będziesz w stanie "podłączyć" swą świadomość do świadomości innych. Jakkolwiek niedoskonale miałoby być owo zachowanie, nic nie szkodzi. Jeśli zważasz na niedoskonałość świadomości innych osób, oznacza to, że zachowujesz się w sposób równie niedoskonały. Na przykład, jeśli ktoś jest na ciebie bez żadnej przyczyny zły, to stopień twojej reakcji na ów gniew świadczy o zakłóceniu twego normalnego stanu. Tak więc należy zneutralizować niższą reakcję, a utrzymać wyższą naturę działania kosmicznego. Tego właśnie próbują nas nauczyć Mistrzowie, mówiąc nam o jodze jako sztuce życia.

Czym jest joga?

Patańdźali definiuje jogę jako zatrzymanie reakcji Ćitta. Ćitta oznacza umysł i zachowanie. Jeśli mój umysł odbiera cię jako przyjaciela lub wroga, moje zachowanie uzależnione jest od twojej obecności i nie jest już wcale moim oryginalnym, prawdziwym zachowaniem. Zachowanie czymś uwarunkowane nigdy nie jest zachowaniem oryginalnym. Okazuje się, że zachowanie zależy od sytuacji i obecności innych. Jeśli znamy 5000 osób, będących naszymi przyjaciółmi, wrogami lub krewnymi, to mamy opinie o każdym z nich, obarczamy nasza głowę ciężarem owych 5000 opinii, nasza głowa jest jak osioł noszący duży ciężar. Potrzebujemy trujących lekarstw dla spowodowania sztucznego snu.

Tak więc, każda reakcja powstrzymuje nas od bycia takimi, jakimi jesteśmy. Nie możemy zwalczyć reakcji, bo walka jest także reakcją. Nie można stłumić reakcji, gdyż tłumienie jest reakcją. Nie można odegrać reakcji, bo to także jest reakcją. Tak jak kieliszka po alkoholu nie można umyć alkoholem, tak reakcji nie można umyć reakcją. Jest to przykład podany w Pismach Indyjskich o oczyszczaniu ciał, szczególnie ciał niższych, a głównie astralnego, które jest bardzo użyteczne, ale i niebezpieczne do opanowania. Bez ciała astralnego nie ma na tej ziemi żadnej historii. Jednakże, większość ludzi zraniona jest przez astralne eksperymenty w życiu. Pan Buddha powiedział do jednego z uczniów o cierpieniu tego świata: „Cały ten świat jest wielkim astralnym szpitalem, pacjentów fizycznych nie ma tak dużo, jak astralnych”. Powiedział także: „Ból fizyczny pochodzący od choroby fizycznej nie jest tak wielki, jak spowodowany przez zazdrość, złość i nienawiść. Osoba zazdrosna cierpi nie śpiąc całą noc, podczas gdy osoba odczuwająca ból fizyczny cierpi przez pewien czas, a potem zmęczona zasypia.”

Mistrzowie Mądrości podają sposób na opanowanie tych ciał. Są to główne problemy życia, a Mistrzowie dostarczają pozytywnych rozwiązań, które można zastosować na poziomie fizycznym w naszym życiu codziennym. Nigdy nie będą nas uczyć filozofii czy spekulacji, które cieszą nasz umysł niby opium. Mistrzowie uczą za to praktycznych rzeczy, które można zastosować na co dzień. Uczą nas i uczą, aż zaczniemy działać. Nie są zadowoleni, jeśli ich rozumiemy. Zadowoleni są tylko wtedy, gdy zaczniemy działać zgodnie z ich zasadami. To, czego nauczają, nie należy tylko do nich samych. Jest to coś, co ich samych podniosło na wyższy poziom. Pragną dla nas tego samego. Ich miłość i braterska postawa pozwala im niestrudzenie uczyć nas wciąż od nowa, bez śladu przygnębienia czy rozczarowania. Uczą i uczą, poprzez wieki i tysiąclecia. Widzą, że nie ma miejsca na rozczarowanie, bo zawsze jest grupa istot ludzkich, które dopiero co wyszły z królestwa zwierząt. Podobnie jak w szkole czy na uniwersytecie każdego roku jest nowa grupa studentów z niższych klas. Profesor każdego roku musi nauczać tej samej lekcji i ten sam program. Co się dzieje, gdy zaczyna go nudzić nauczanie wciąż tych samych rzeczy? Tak więc Mistrzowie nie czują zmęczenia tym, czego nauczają. Zamiast tego zamieniają monotonię w nowość. Zawsze mogą uczyć tego samego w nowy sposób. Ich nauki zawsze są świeże. Zawsze, gdy mamy dobry apetyt, czujemy świeżość jedzenia. Chociaż jedliśmy w naszym życiu już tysiące razy, mimo że jedzenie jest takie samo, znów - jeśli mamy apetyt - czujemy jego świeżość. Mistrzowie znają ten sekret i czynią swą mądrość zawsze świeżą.

Mistrzowie a religie

Istnieje też parę mniejszych problemów, którymi zajmują się Mistrzowie. Jednym z nich jest problem religii, Widzimy, że wyznawca jednej religii próbuje przestrzegać jej norm i żyje w ciągłym leku przed innymi religiami. Mistrzowie uczą nas komunikatywności poprzez religie, ponieważ religie są jak święte szkoły. Celem religii jest dyscyplina, a przedmiotem treść wspólna wszystkim religiom. Treść i cel zawsze są tym samym, ale ponieważ człowiek pragnie zmian, następują one wciąż w ugrupowaniu ludzkości na Ziemi. Owym ugrupowaniem zarządza inteligencja tego globu, którą Mistrzowie zwą Manu. W każdej grupie istnieją oddzielne związki myślowe rozwijające się poprzez setki tysiącleci, rozwijające różne postawy i symbole starodawnej mądrości.

Każda taka postawa tworzy religie, a celem religii jest próba poznania Nieznanego przez człowieka. Podobnie próbuje człowiek zaprowadzić pokój i zadowolenie, uwolnić się od własnych myśli i koncepcji, upodobań i niechęci. Mistrzowie uczą nas pozytywnego nastawienia do religii. Nigdy nie mówią, byśmy zostawili naszą religię i poszli za nimi. Nigdy nie mówią, abyśmy nie wierzyli naszym starym wierzeniom, natomiast uczą nas właściwej postawy wobec naszych starych przekonań, które często przyjmujemy na oślep. Nie wierzą w uświadamianie ideologiczne ani zmianę religii przez osobę ludzką. Nie pragną, abyśmy zmieniali jedną religię na drugą. Nie pragną też narzucać naszym umysłom naszych przekonań. Nie wstrzykują nam wiedzy i nie wprowadzają rzeczy nowych i dziwnych. Stymulują to, co w nas już istnieje, tak jak magnes stymuluje magnetyzm żelaza bez narzucania mu własnego magnetyzmu. Taka jest prawdziwa postawa Mistrzów wobec nas. Wiedzą oni, że każdy z nas jest samowystarczalnym instrumentem posiadającym ciało, umysł, zespół zmysłów i inteligencję. Uznają, że każdy jest panem samego siebie i nie chcą nikogo ubezwłasnowolnić.

Kiedy mąż traktuje swoją żonę jako własność, popełnia wobec niej nadużycia i potem cierpi. Podobnie żona pragnie posiadać swego męża, przyjaciel chce posiadać przyjaciela i odczuwa zazdrość, gdy jego przyjaciel jest miły w stosunku do innych osób. Przyczyną cierpienia jest posiadanie. Mistrzowie nie są naszymi właścicielami i uczą nas nieposiadania czegokolwiek, nawet syna, męża czy żony. Wypełniaj wobec nich swe obowiązki, ale ich (=innych osób) nie posiadaj. Potrzebne tu jest uwolnienie się od innych, przerwanie wszelkich krępujących nas więzów. Jest to jedyna prawdziwa droga do szczęścia. Mistrzowie będą szczęśliwi, jeżeli będziemy się rozwijać. Nie uszczęśliwia ich nasza gotowość do podążania za nimi. Pozwalają nam iść za sobą, ale tylko do pewnego stopnia. Każdy powinien przyczyniać się do ogólnego dobra. Każdy jest w równym stopniu indywidualnością. Cały kosmos nie byłby kompletny, gdyby brakowało w nim kogokolwiek. Każdy jest tylko cząstką całości.

Oto, czego uczą nas o diecie i pożywieniu. Nie obstają przy jakichkolwiek zasadach, lecz oświecają nas. Nasze stadium ewolucji warunkuje upodobanie do określonego pożywienia. Nie chodzi tu o wegetarianizm czy nie-wegetarianizm, jest to problem indywidualnych potrzeb. Tak, jak lekarz wypisuje dla kogoś receptę, tak dieta przypisana jest nam w sposób duchowy. Mistrzowie jej nam nie dają, lecz uczą, jak ją mamy sobie dobrać. Nie dają instrukcji w żadnych sprawach osobistych. Wolność w sprawach nie-zasadniczych, jedność w sprawach istotnych i miłość bliźniego we wszystkich sprawach - jest to zdanie jednego z Mistrzów, który raz jeszcze całą starożytną mądrość podsumował w swych książkach dla XX stulecia. Dał on dla współczesnego człowieka syntezę mądrości, napisaną w sposób jasny i nie-techniczny. Wiemy, że chodzi tu o Tybetańczyka lub Mistrza Dźiłal Khul Khan. Oczywiście, daję tu tylko jeden przykład, można podać ich wiele. Jednak podawanie tych przykładów nie ma sensu, ponieważ nie znany Mistrzów osobiście. Jeśli bardzo podekscytowany powiem, że moim Mistrzem jest Morja, znaczy to tylko, iż jest nim ignorancja, bo nie mam pojęcia o żadnych Mistrzach. Chwalenie się i powoływanie na Mistrza nie ma znaczenia.

Są tacy uczniowie, którzy siedzą codziennie w medytacji i wyobrażają sobie, że ich Mistrzowie przychodzą do nich i dyktują im polecenia dotyczące życia codziennego: czy mają jeść chleb, czy masło. Znam uczniów, którzy mają wiele ksiąg napisanych jakoby przez Mistrzów. Wszystko to jest tyko astralnym samo-ogłupianiem, zaślepieniem własną Ignorancją. Mistrzowie zawsze podkreślali, że dopóki ciało emocjonalne nie zostanie całkowicie oczyszczone, dopóki czysta inteligencja nie zostanie uwolniona od pożądań emocjonalnych, nie mamy co marzyć o spotkaniu Mistrza. Nie powinno to nas zniechęcać, lecz zachęcać do oczyszczania się.

Wśród Mistrzów, których imiona znamy, znajdują się Mistrz Morja. Mistrz Kuthumi Lal Singh, Mistrz Tybetańczyk, Mistrz C.V.V., Mistrz Hilarion. Są setki i tysiące Mistrzów pracujących dla dobra ludzkości, nie sądzę jednak, aby wyjawianie ich imion było komukolwiek potrzebne. Mistrzowie istnieją poprzez wiele narodzin i śmierć. Jeśli imię należy do osoby w jednym życiu, ma to pewne znaczenie. Potrzebne to jest chociażby do podpisania czeku w banku. Jeżeli jednak Mistrz nosi to samo imię przez 5000 lat. poprzez narodziny i śmierć (przykładem może być Mistrz Dziłal Khul, zwany tak już od 5000 lat), to jaki sens ma wyjawianie jego imienia, kiedy nie jest to potrzebne nawet do podpisania kawałka papieru?

Raz jeszcze dziękuję wam za przybycie.

Opracowanie - na podstawie wykładu Kulapati E. Krishnamacharya, Genewa. 25. X. 1976 - Mistrz L.M.

Raja Yoga





© 2003-2008 Bractwo Złotej Szaty Świątyni Mądrości Śigatse. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt: raani@shigatse.pl